Woda w Goszczanowie uczy pokory. Rybki były, pojawiły się fajne okonie, krąpie czy leszcze. 

Jak co roku, przybyliśmy ponownie nad Staw Goszczanowski, aby spotkać się i w gronie członków wędkarskiej braci z koła nr 8 Kolejarz z Gorzowa Wlkp. i zaprzyjaźnionego koła nr 1 Jaź z Goszczanowa, celebrować pierwsze zawody spławikowe w tym roku. III edycja Zawodów Drużynowych Nocy Świętojańskiej to już tradycja. Baliśmy się trochę o aurę i kilka drużyn nie dojechało, ale jak to mówią – dobrym ludziom na głowę nigdy nie leje. Pogoda była dla nas łaskawa, a noc ciepła. Do pełni szczęścia brakowało tylko porządnych ryb dla wszystkich. Tak jednak się nie stało, wieczór był ciekawy, ale nie rewelacyjny.

III Edycja Zawodów Drużynowych Nocy Świętojańskiej.
III Edycja Zawodów Drużynowych Nocy Świętojańskiej.

Woda w Goszczanowie uczy pokory i jest bardzo chimeryczna i wymagająca. Rybki były, Ukleja wyłączona, a i pojawiły się również fajne okonie, krąpie czy leszcze. Noc przyniosła już całkiem inne warunki do połowu. Ciepła, ciemna i lekko duszna powodowała, że stawała się pogoda idealna na węgorza, zwłaszcza, że jedną z kategorii promowanej była najdłuższa ryba. I tak się stało, uczestnicy po posiłku serwowanym przez organizatora nabrali wigoru i po kilku minutach został złowiony pierwszy węgorz (48cm), którego od razu zmierzono i wypuszczony do wody. Następnie leszcz, kilka okoni, karp, karasie i ponownie węgorz, który stał się najdłuższą rybą zawodów, a mierzył 51cm i został złowiony przez Pawła Chrzanowskiego.

Tradycja tradycjom jest i basta, także nie mogło zabraknąć wizyty na stanowiskach Kupały, Świtezianek, Świtezi i małych Leszków. Dzięki odwiedzinom, humory naszych zawodników zdecydowanie się poprawiły i dotknięcie nosa Kupały miało sprawić, że najdłuższa ryba znajdzie się w siatce. Poranne zmaganie to walka z czasem i przelotnymi opadami deszczu (mżawka) oraz oczywiście z rybami, które stawiły się głodne na stanowiskach zawodników.

Do końca zawodów nie została wyciągnięta już większa rybka, choć po długiej walce kol Jerzego Sienkiewicza – ładny okaz – spiął się niemal przy brzegu. Po ważeniu i śniadaniu podsumowania zawodów dokonał organizator Andrzej „Misza” Miszczyk, a wyniki przedstawiały się następująco: 1. Leszcze – 7715p 2. Snajper Team – 4730p 3. Łotry – 4720p 4. No Body – 3760p 5. Hamsi – 2970p 6. Bratanki – 2865p 7. Gumofilce – 2425p 8. Szydercy – 2260p 9. Gryzli – 1795p 10. Bracia Serek – 1520p 11. Klan Marszałów – 1450p 12. Lord’s of the Fish – 1355p 13. Team PanDa – 1090p Puchar przechodni ufundowany przez Kemala Yildiza został wręczony drużynie Leszcze po raz trzeci. Oznacza to, że należy zakupić następny puchar przechodni, bo ten jest własnością Wiesława Deputata i Jerzego Sienkiewicza. Deklaracja już padła i za rok możemy się spodziewać innego, równie pięknego pucharu. Zawody przebiegły w miłej, przyjacielskiej i sielankowej atmosferze i były świetna odskocznia od szarej rzeczywistości przepełnionej gonitwa życia codziennego oraz podwyższonymi warunkami życia z powodu pandemii. Również i u nas przed zawodami zostały przeprowadzone czynności weryfikujące, pomiar temperatury, czy dezynfekcja uczestników imprezy. Z całego serducha bardzo dziękuje osobom i instytucjom, które przyczyniły się do wyśmienitej zabawy i wzorowego zmagania podczas zawodów. Są to: Koło PZW nr 8 Kolejarz z Gorzowa Wlkp. Kemal Yildiz Andrzej Gaca Jakub Kowańdy Izabela i Maksymilian Miszczyk Tomasz, Daria, Szymon i Martyna Skorupska Marysia Wiśniewska. Do zobaczenia za rok, na IV Zawodach Drużynowych Nocy Świętojańskiej Goszczanowo 2020.

Organizator Andrzej Miszczyk