Internet huczy – 30 maja, dzień bez stanika. Mężczyźni ochoczo publikują informację o tym „święcie”, ale jak to się stało, że kobiety zaczęły nosić biustonosze wiele epok temu? I co sport ma z tym wspólnego? 

Jeśli historia dotyczy sportu, to akcja musi się dziać w starożytnej Grecji. Tak jest i tym razem. Potrzeba matką wynalazków: piersi przeszkadzały w uprawianiu sportu – z oczywistych względów, więc należało je jakoś podtrzymać. To mężczyzna wymyślił pierwszą opaskę podtrzymującą biust, lecz nie miała jeszcze formy dzisiejszego stanika. Nieco później do akcji „wkroczył” gorset, wynalazek miał pomóc kobietom w osiągnięciu wymarzonej talii (dziś zwanej „osy”), przy okazji podtrzymywał wysoko piersi (siła grawitacji bywa bezlitosna). O ile piersi uwydatnione przez gorset były piękne i atrakcyjne, to skutki uboczne jego noszenia już niekoniecznie; np. deformacja żeber.

Mniej więcej w 1800 r. wprowadzono dwuczęściowy strój składający się ze stanika i spódnicy. Stanikiem była określana górna część sukni (od rzeczownika „stan”).

Pod koniec XIX wieku próbowano stanowczo odwodzić kobiety od noszenia gorsetów przynoszących więcej szkód niż pożytków. Na czele Stowarzyszenia na Rzecz Uproszczenia Damskiego Stroju stali lekarze, głównie oni walczyli o to, aby kobiety, między innymi, nie deformowały sobie żeber. Jednak, aby kobiety mogły zrezygnować z gorsetu, należało znaleźć dla nich jakąś alternatywę. W związku z tym opracowywano coraz to lżejsze staniki, ale kobiety bardzo długo nie potrafiły wyzwolić się z gorsetu, który gwarantował im szczupłą i jakże pożądaną przez mężczyzn talię bez stosowania diet.

Pierwszy BIUSTONOSZ (stanik miał wówczas inne znaczenie) zaprojektowano w Anglii w 1866 roku, dwadzieścia lat później opatentowano go. Rewolucyjny biustonosz składał się z drutów i jedwabiu, a wyglądem przypominał … sitka do herbaty.

We Francji Herminie Cadole, produkująca dotychczas gorsety, zaprojektowała biustonosz i nazwała go po francusku le bien-etre, czyli po polsku „dostatek”. Herminie wpadła na pomysł, aby do biustonosza dodać ramiączka, dzięki czemu kobiety mogły swobodnie oddychać. Oczywiście, w tym czasie inni producenci projektowali coraz to nowsze modele damskiej bielizny, udoskonalali swój wynalazek tak, by kobieta wreszcie mogła odciążyć żebra i przeponę. Lekarze również nie stali bezczynnie, najlepszym przykładem jest polska lekarka Hryniewicz, która opracowała biustonosz zwany „calimaste”. Doceniono ten projekt, gdyż cieszył się ogromnym uznaniem. Biustonosz Hryniewicz opierał się na elastycznych i jedwabnych tasiemkach, a ich ilość była zmienna, co zależało od rozmiaru piersi.

Pierwszy projekt stanika z fiszbinami pochodzi z 1931 r. opatentowała go Helene Pons, rok później wymyślono biustonosz oparty na drucie wygiętym w literę U. Jednak największy przełom w dziedzinie projektowania biustonoszy miał miejsce w 40 latach XX wieku – Howard Hughes na potrzeby filmu „The Outlaw” skonstruował biustonosz z metalowymi fiszbinami, aby uwydatnić biust Jane Russel.

Rynek tej części garderoby tak wyewoluował, że dziś mamy już nawet ratunek dla zbyt małych piersi – mowa o push-up. Eleganckie sklepy z bielizną oferują pomoc specjalistki od biustonoszy, czyli brafitterki, która dopasowuje biustonosz do kształtu i rozmiaru piersi. Media internetowe huczą: wielką sztuką jest dopasowanie biustonosza do piersi, a tego nie potrafi zrobić 80% Polek, na ratunek przychodzi brafitterka!!!

Dziś 30 maja nie będzie nam potrzebna braffiterka, panie świętują brak stanika, ale czy stanik i biustonosz to jedno i to samo? Niegdyś były zupełnie różnymi terminy, dziś oba określenia przyjęły to samo znacznie. Panowie najbardziej namawiają do celebrowania tego święta, a przecież to mężczyzna wymyślił pierwszą podtrzymującą opaskę 🙂 .