Pan Henryk Pieluszczak z Trzebicza dał się poznać już w innych dziedzinach jako artysta… tym razem wymyślił okręty z recyklingu.

Pasja robienia okrętów wzięła się między innymi z tego, że tata pana Henryka był marynarzem walczącym w czasach II wojny światowej na ORP Błyskawica.

Aby nauczyć wnuki trochę historii wymyśliłem właśnie wykonywanie okrętów, a że wnuk miał akurat temat w przedszkolu o recyklingu, to postanowiłem zrobić właśnie z rzeczy, które po prostu trafiłyby do śmietnika. A tak mamy żywe lekcje recyklingu i historii. Kiedyś marzyłem o tym, jako dziecko, aby mieć takie kolorowe pudełka różnego rodzaju, żeby się nimi bawić, dziś takie rzeczy się wywala, a ja je wykorzystuję pożytecznie. Zrobiłem już 3 okręty, a czwarty jest w budowie.

Powiedział pan Henryk Pieluszczak, mieszkaniec Trzebicza, który wraz z wnukami konstruuje bardzo ciekawe okręty. Nie od dziś wiadomo, że rodzina Pieluszczaków bardzo szanuje tradycję i historię rodzinną oraz regionalną. dlatego wnuki już od najmłodszych lat wychowywane są, między innymi, w kulcie czci dla przodka, który walczył na Błyskawicy. Córka pana Pieluszczaka, Paulina, jest sołtysem wsi Trzebicz  (wieś w woj. lubuskim), w ostatnim czasie z inicjatywy pani Pauliny w Trzebiczu stanęła historyczna tablica Trzebicza. Każdy może dzięki temu zapoznać się z historią Trzebicza, poznać losy wsi od najstarszych lat, a trzeba przyznać, że zapisy są bardzo ciekawe – pani sołtys zaczerpnęła wiedzy konserwatorskiej od specjalistów i sama opracowała historyczną tablicę. Przy okazji zachęcamy do odwiedzenia Trzebicza i zapoznania się z treścią tablic, obok których znajduje się małe muzeum rolnictwa, a także figura chłopa z zaprzęgiem konnym – wszystko wykonane własnoręcznie.

Trzebicz/Fot. P. Pieluszczak-Suchodolska.
Trzebicz/Fot. P. Pieluszczak-Suchodolska.