Już ponad rok piszę artykuły na ziemi drezdeneckiej. Wcześniej, będąc jeszcze studentką dziennikarstwa,  publikowałam w Gazecie Drezdeneckiej, której redaktor naczelną była Pani Sylwia Czyczyro. Osoba, o której zawsze będę pisała dużą literą. 

Nadszedł czas, aby podsumować mój rok działalności na terenie gminy Drezdenko. Początki nie były łatwe, bo już na starciu poszło o dawny basen znajdujący się przy kompleksie sportowo-rekreacyjnym. Ciężko być obiektywnym dziennikarzem na „swoim terenie”, patrzymy na swój skrawek przez pryzmat sentymentów i może też ludzi, których znamy, uwielbiamy, sympatyzujemy z nimi, a czasami nie wiadomo dlaczego nie znosimy i vice versa. Dziennikarz powinien odrzucić wszelkie animozje i działać tak, by zachować choć resztki obiektywizmu i zdrowego rozsądku – to drugie bardziej się przydaje.

I ten basen stał się kością niezgody na dalsze moje poczynania w sprawach, można rzec, natury politycznej, choć polityki miało w „Twoich Wieściach” nie być, bo przecież polityka to nie tylko partie polityczne i ich działalność. Staliśmy się gazetą postrzeganą jako opozycja do obecnych włodarzy. Kiedy ustalałam linię programową, działając jeszcze na terenie Poznania, wzięłam za dobrą monetę ustawienie się w kontrze do wszelakich władz, nawet jeśli miałabym podobne poglądy – to zawsze wywołuje ostre dyskusje i pewnego rodzaju dialog między ludźmi, na jakim poziomie? Różnym. Kiedyś mój dziekan Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej, gdzie miałam zaszczyt studiować polonistykę, opowiedział na zajęciach o swoim koledze ze studiów, który wciąż odpowiadał na wszystko jednostajnym tonem: „dooookładnie, dooookładnie” – to rodzaj nudnego przytakiwania i pewna kalka angielska exactly (podobnie jak nadużywane słowo „generalnie”). Mniemam, że był nudny jak flaki z olejem. Taka właśnie mogła być gazeta „Twoje Wieści” (dokładnie!).

Zauważyłam, że z jednej strony kontra przynosi ciekawe dyskusje i reakcje – każdy problem podnoszony przez nas na łamach TW był szybko niwelowany przez włodarzy miasta i tutaj wielkie ukłony dla nich, że chce im się chcieć i że nie pozostają obojętni na opinię publiczną oraz na zgłaszane problemy.

Ukłony kieruję też w stronę radnych miejskich, należy przypomnieć, że oni mają trochę utrudnione zadanie, gdyż nie są władni wydawać poleceń pracownikom Urzędu Miejskiego, mogą jedynie wysyłać do Urzędu interpelacje, w których poruszają problemy dotyczące ich okręgu, często też angażują się w sprawy poza swoim okręgiem wyborczym (i chwała im za to), reszta należy do władz, czyli decydentów.

Walczyliśmy z ideą wyburzenia basenu (a właściwie pozostałości po nim), ale dziś widzimy tam żłobek, na który bardzo liczą młode mamusie i mówiąc kolokwialnie: „tylko krowa nie zmienia zdania”. Coraz więcej młodych osób pyta nas w prywatnych wiadomościach o datę „uruchomienia” żłobka, ponieważ planują wrócić do pracy, a nie mają w swoim zasięgu babci czy cioci. Faktem jednak niezaprzeczalnym jest to, że żłobek  pochłonął ogromną kwotę z budżetu gminnego i myślę, że to bardzo odważna inwestycja, gdy dookoła są niezaspokojone wsie. Trzeba jednak na wszystko umieć patrzeć z perspektywą na przyszłość – nie jesteśmy biedną gminą i na pewno sytuacja finansowa unormuje się w przeciągu kilku lat. Czytelnicy życzyli mi dużo optymizmu na Nowy Rok, więc staram się wcielać to w życie, wszak mamy już 2020 rok.

Po drodze było kilka innych kontrowersyjnych tematów, ale obok nich rozgrywały się też na terenie gminy rzeczy godne pokazania. Jesteśmy dość małą redakcją, nie możemy odpowiedzieć pozytywnie na wszystkie zaproszenia, głównie ze względu na brak czasu, ale myślę, że idzie nam coraz lepiej.

Przenosząc gazetę do małego miasta bałam się, dlaczego? Że tutaj nic się nie będzie działo, a ja nie będę miała o czym pisać. Ależ się pomyliłam i za to przepraszam, to była tylko moja, niczym niepoparta, asumpcja. W gminie Drezdenko bardzo dużo się dzieje, szczególnie na wsiach: turnieje szachowe, dożynki, wernisaże, teatrzyki, konkursy dla najmłodszych, warsztaty zdobienia świątecznego, zawody strażackie, jasełka, a co najważniejsze – spotkania autorskie ze znakomitymi pisarzami i tutaj należy wyróżnić Gościm oraz pracowników tamtejszej biblioteki za sprowadzenie znakomitego pisarza Macieja Siembiedę.

Działo się też w samym sercu gminy, czyli w Drezdenku, wszystkie kulturalne wydarzenia poprowadził Jan Kuchowicz, rewelacyjny animator i zarazem Dyrektor Centrum Promocji Kultury – nie wyobrażam sobie już innej osoby na tym stanowisku, chyba nikt nie potrafi tak cudownie przemawiać przez mikrofon do naszych mieszkańców, jak właśnie Jan Kuchowicz. Integruje ludzi i zaraża uśmiechem, rozkręca imprezy i skutecznie namawia wszystkich do zabawy.

Mieszkańcy nie byli w tym roku obojętni na ludzkie cierpienia: w Szkole Podstawowej nr 3 im. Henryka Sienkiewicza zorganizowano Charytatywny Jarmark Bożonarodzeniowy na rzecz Julci Widery, która zmaga się z ciężką chorobą. Były też inne akcje charytatywne, takie jak zbiórka środków czystości dla OREWu znajdującego się przy ul. Milickiej w Drezdenku. Zebrano furę podarunków. Mamy naprawdę dobre serca i lubimy pomagać w każdy możliwy sposób.

Na terenie gminy działają też prężnie Seniorzy z Uniwersytetu Trzeciego Wieku, a także z Klubu Seniora, uczą się angielskiego, uczęszczają na zajęcia gimnastyczne, ale co ważne, podczas imprez umilają czas występami na scenie.

Są też biegacze z klubu „FSD Run”, ho, ho! Jakie oni mają sukcesy na swoim koncie, to aż nie do wiary! Potrafią przebiegać maratony na charytatywnych imprezach, ale w weekendy lubią też morsować. Morsy są również w Goszczanowie, powołał je do życia lokalny społecznik Pan Andrzej Miszczyk.

Na terenie Drezdenka są też prężnie działające szkoły, w których dość często bywam i podziwiam utalentowaną młodzież, współpraca z nimi to czysta przyjemność! Do naszego grona redakcyjnego dołączyła niedawno Inga Wojas, licealistka oraz członkini Młodzieżowej Rady Miejskiej, a także Bartłomiej Jędrzejczak, również licealista oraz członek Młodzieżowej Rady Powiatowy i jednocześnie przewodniczący Samorządu Uczniowskiego przy Zespole Szkół. W tym roku szkolnym zmieniła się dyrekcja: dyrektorką została Pani Beata Stoińska, a jej zastępczynią Pani Edyta Dobrychłop-Amrogowicz. Obie panie są mocno zaangażowane w inicjatywy swoich uczniów, wspierają ich w każdych przedsięwzięciach, najlepszym tego przykładem była konferencja samorządów uczniowskich zorganizowana na poziomie europejskim i jedyna taka w powiecie strzelecko-drezdeneckim! Moim kolejnym odkryciem był Kamil Szrama, przewodniczący Samorządu Uczniowskiego w Szkole Podstawowej nr 1 im. Janusza Korczaka, to on dzielnie walczył o swojego dyrektora, gdy unieważniono konkurs na dyrektora w tej szkole. Tak właśnie zaczęła się nasza znajomość i trwa do dziś.

Na pohybel tym, co nazywają „Twoje Wieści” gazetą opozycyjną, pochwalę teraz Panią Burmistrz Karolinę Piotrowską i wiceburmistrza Mateusza Grzymałowskiego – to moje wisienki na torcie – mimo że są dość młodzi i niedoświadczeni na tym stanowisku, szybko się uczą, ale też sprawiają wrażenie osób chcących być blisko ludzi i ich problemów. W miarę możliwości komunikują się ze społeczeństwem poprzez portal społecznościowy Facebook, choć na początku wydawało mi się to dość hmmm dziwne? Tak teraz myślę, że takie mamy po prostu czasy i chyba dobrze, że jest z nimi kontakt on-line, wszak dziś robimy nawet zakupy on-line, to dlaczego nie konsultacje z burmistrzem on-line? W ten sposób wydają się być na wyciągniecie ręki, mają ponad 2 tysiące fanów i szybko odpowiadają na wiadomości – czyli sprawnie. Angażują się w działania na rzecz gminy, sukcesywnie poprawiają estetykę miasta, przykład: mural przy nowym skwerku, choć z konkursem było małe zamieszanie, ten mural jest dobrą zmianą. Cieszy fakt, że PGKiM poszedł śladami za naszymi włodarzami i urządził śliczne „parawany” z wizerunkiem miasta dla kontenerów na śmieci (mocno psuły estetykę tego miejsca). Podziwiam jeszcze Panią Burmistrz za odważne inwestycje i za mocny charakter, na pewno przydaje się w trudnych sytuacjach, a wcale nie jest ich mało w Drezdenku. Teraz toczy się batalia o biogazwonię, którą burmistrz została zaskoczona przez litewskiego inwestora. My trochę sprawę nagłośniliśmy na naszych łamach, ale to burmistrz zorganizowała konsultacje społeczne, których wcześniej zabrakło. Społeczność internetowa pisze, że audyt powinien wykazać inwestycje, ale czy na pewno? O tym było na sesji. Krótko mówiąc, coraz więcej osób podpisuje petycję w geście sprzeciwu co do biogazowni, ale są też tacy, którzy chcą tej inwestycji widząc w niej nadzieję na dalszy rozwój gminy. Dysponuję za małą wiedzą na ten moment, aby opowiedzieć się po którejś ze stron, choć wiedzę tę sukcesywnie uzupełniam. Życzę powodzenia naszym Włodarzom, bo wiem, że nie zawsze będzie łatwo, szczególnie, gdy ma się pod bokiem „opozycyjną” gazetę, która lubi patrzeć na ręce, ale spokojnie, chwalić też lubimy, byle tylko nie przytakiwać nudno „doooooookładnie”?

Dziękuję, że wytrwaliście do końca i co? Z optymizmem w Nowy 2020 Rok!

Hej!

Paulina Zych