Każdy może zostać Świętym Mikołajem – chciałoby się zanucić pod nosem po wczorajszym mikołajkowym dniu. 

Wczoraj w Drezdenku unosiła się w powietrzu magiczna aura, wszędzie spotykaliśmy Mikołajów, Śnieżynki i nawet Elfy! Wszyscy posyłali sobie życzliwe uśmiechy wymieniając się uprzejmościami.

Odwiedziliśmy najpierw OREW przy ul. Milickiej, dzieciaczki były uradowane i choć nie mogły okazać tego w pełni, kąciki ust unosiły się na znak podekscytowania. To trudne uczucie, gdy wyciągasz do dziecka woreczek z cukierkami, a ono nie może samodzielnie poczęstować się smakołykami. Mają na szczęście cudowne opiekunki, które czuwają nad nimi i otaczają ich miłością.

OREW W Drezdenku/ Fot. OREW.
OREW W Drezdenku/ Fot. OREW.

Wychodząc już z Ośrodka przemknęła nam przed oczami piękna zielona Elfinka, miała coś dobrego dla podopiecznych, a więc opuszczaliśmy mury OREWu ze świadomością, że dzieci musiały być w tym roku naprawdę grzeczne!

W Powiatowym Szpitalu w Drezdenku w Oddziale Dziecięcym zastaliśmy dzieci w różnym wieku, a u ich boku przy łóżku siedziały już dwie Śnieżynki z Młodzieżowej Rady Miejskiej – umilały im trudny czas. Panie pielęgniarki miały na głowach mikołajkowe czapeczki i wszyscy jednogłośnie twierdzili, że byli grzeczni. Wierzymy, że tak było, wszak dzięki zespołowi szpitalnemu dzieci wracały szybko do zdrowia i do domów. Tego dnia oddział odwiedziła jeszcze burmistrz… nie, nie, to była zielona Elfinka z pomocnikami, a także przedstawiciele firmy Victaulic, panowie starostowie oraz prezes szpitala Maciej Bak. Zostawiliśmy, zatem, chorą drużynę w dobrych rękach.

Powiatowe Centrum Zdrowia w Drezdenku/Fot. Paulina Zych.
Powiatowe Centrum Zdrowia w Drezdenku/Fot. Paulina Zych.

Następnym punktem na mikołajkowej mapie był Zespół Szkół w Drezdenku. Tam ewidentnie wszyscy posmutnieli po wyjeździe przewodniczącego Bartka Jędrzejczaka. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, a jednak! Bartoszu, wracaj! Odjechał razem z Tobą świąteczny klimat, ale wierzymy, że przywieziesz z Berlina piękne zdjęcia i bożonarodzeniowe wspomnienia. Ratowaliśmy sytuację, jak tylko mogliśmy. Odwiedziliśmy sale lekcyjne, zaskoczenie nauczycieli i uczniów było bezcenne. Czy byli grzeczni? Jasne, że tak, nawet wtedy, gdy zadawali dużo do domu. Pani dyrektor Beata Stoińska przywitała nas uśmiechem i ogromnym entuzjazmem, oczywiście była bardzo grzeczna, to nie ulega wątpliwości, więc rózgi nie trzeba było wyciągać, została na saniach.

Paulina Zych i Beata Stoińska w ZS Drezdenko.
Paulina Zych i Beata Stoińska w ZS Drezdenko.

Później Szkoła Podstawowa nr 3 w Drezdenku. Dzieci były już po wizytach różnych Mikołajów – sporo ich w tym roku dojechało z odległej Laponii (nie mylić z Japonią). Uśmiechy najmłodszych napełniły nas radością.

Wizyta w salonie fryzjerskim Państwa Majzlików, to chyba najsympatyczniejsze wspomnienie mikołajkowe, bo zrobiliśmy tam trochę zamieszania, ale w dobrej wierze. Właściciele przyjęli nas z uśmiechem i miłym zaskoczeniem, a nawet poczęstowali pysznymi ciasteczkami. Tam zawsze panuje rodzinny i przyjazny klimat, dlatego uwielbiamy do nich wracać. Pozdrawiamy wszystkich uśmiechniętych klientów i jednego smutnego, który przyznał, że nie był grzeczny. Dajemy szansę, może za rok podsumowanie będzie optymistyczne!

W salonie fryzjerskim Państwa Majzlików/ Fot. Natalia Klaczkowska.
W salonie fryzjerskim Państwa Majzlików/ Fot. Natalia Klaczkowska.

Dołączyliśmy na Jarmarku Bożonarodzeniowym do dyrektora Centrum Promocji Kultury, Jana Kuchowicza – niesamowite, tak szybko osiwiał, przytył i przebrał się w czerwony kubraczek… Aha, wróżka Elifina zamieniła go w Mikołaja, nieważne, bo w każdym stroju potrafi być charyzmatyczny i dawać ludziom frajdę. Dołączyliśmy do niego rozdając cukierki. Dzieci przybiegały do nas i pytały, czy mogą „jesce”? Pewnie, że tak, ile w rączce zmieścicie! Trochę to niesprawiedliwe, że rączki takie małe, ale Mikołaj i Śnieżynka rozumieją to, więc wypchały Wam kieszenie (rodzice sprawdźcie, zanim wrzucicie kurtki do prania).

Mikołajki w Drezdenku/ Fot. Natalia Klaczkowska.
Mikołajki w Drezdenku/ Fot. Natalia Klaczkowska.

Jarmark Bożonarodzeniowy umilały: swojska muzyka i bogato wyposażone stragany. Były: prawdziwe miody, drewniane ozdoby, wiklinowe dzieła, piernikowe chaty, poduszki, obrusy, serwetki i wiele innych gadżetów własnoręcznie wykonanych.

Pełna fotorelacja tutaj

Mikołajki w Drezdenku są czymś wyjątkowym, czego wciąż doświadczamy. Chyba najfajniejsze w tym dniu jest to, że dawanie daje więcej radości niż branie.  „Co to jest szczęście? Innych uczynić szczęśliwym. Co to jest radość? Innym sprawić radość” – Wilhelm von Keppler.

Paulina Zych