Jest na trasie Drezdenko – Gorzów Wlkp., na samym wjeździe do Różanek, miejsce, gdzie należy się zatrzymać, a nawet wyjść z samochodu.

Warto. W starej stodole, wielkiej i masywnej znów są starocie, różnorodne, a zwłaszcza to, co potrzebujemy, by wnętrze naszego domu, mieszkania ożyło. Niby rzeczy z drugiej ręki, ale atrakcyjne i tanie.

Czego tu nie ma? Jest wszystko, a może jeszcze więcej. Dowcipny właściciel, usłużna obsługa i życzliwi … wszyscy. Tak tu się kupuje, a i potargować można, a nawet trzeba.

Meble i obrazy, same ramy, same obrazy, serwisy obiadowe i dla kawoszy, niewielki stolik, przy którym można zasiąść do gry w szachy, wygodnie na antycznych krzesłach lub kanapach, lampy i dzwonki do drzwi, krzesła, krzesła, krzesła, także te, które stoją przed wejściem a zachęcają, by usiąść i sprawdzić, czy faktycznie tak wygodne, jak wyglądają, wygodne, aż wstać się nie chce. Można odpocząć, wybrać coś atrakcyjnego, zapłacić kartą lub gotówką i zapowiedzieć swą następną wizytę, bo tu miło, sympatycznie i poszperać można w poszukiwaniu nieodkrytych atrakcjonów.

Nie wyjdziemy z pustymi rękoma, oj, nie, to niemożliwe, bo każdy nawet o najbardziej wyrafinowanym guście znajdzie to” coś” właśnie, co znakomicie poprawi mu humor a nie nadszarpnie finansów.

Fot. Danuta Zych.

Pójdziecie, pojedziecie? Na pewno. I nie będziecie żałowali. Do zobaczenia w niezwykłej stodole, gdzie łatwo zrealizować marzenia.

Danuta Zych